Siedzimy sobie na tarasie z jedną z miłości mojego życia i pijemy poranną kawę, tzn. ja piję kawę i piszę, a Rufek pieszczotliwie zwany Mitaką mruczy i łasi się, nie do końca jeszcze rozbudzony. Zanim przejdę do wykonywania innych czynności życiowych podzielę się z Wami niedawno ukończonymi buteleczkami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butelki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butelki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 sierpnia 2014
środa, 16 lipca 2014
Butelka wyższa matematyka
Na coś przydały się stare wykłady :) Trzymam je w pudle bardziej z sentymentu niż jakiejkolwiek większej potrzeby. Nie zapowiada się, aby ktoś z mojego najbliższego otoczenia poszedł w moje ślady, byłam jedynym w rodzinie wybrykiem natury w tej materii.
piątek, 11 lipca 2014
Butelka w bieli - transfer
Parę dni temu przyuważyłam na Facebooku ciekawe wnętrze, całe w bieli. Bardzo mi się spodobało, a ponieważ nosiłam się z zamiarem wypróbowania pewnego tutorialu ze strony villabarnes, to wykonałam butelkę w bieli. Nie dysponowałam niestety materiałami opisywanymi w tutorialu, więc został mi tylko zamysł.
A próba wygląda tak:
Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Butelka bez nazwy
Nie wiem jeszcze jaki los spotka
ową butelkę, dlatego nie nadałam jej nazwy. Po przedstawieniu rzeczonej butelki
na rodzinnym forum zaległa niezręczna cisza, co oznacza ogólnie brak akceptacji.
Zakładając, że nie od razu Rzym zbudowano, postanowiłam mimo wszystko Wam ją
zaprezentować, licząc jednocześnie na konstruktywne uwagi, podpowiedzi i
wskazówki na przyszłość. Wyrzucić jest najprościej, ale na to zawsze przyjdzie
czas. Być może jakaś nazwa również się zrodzi.
niedziela, 8 czerwca 2014
Butelka z kwiatem
Kolejna butelka, znowu trochę
zieleni i pasków. Wiem, to już było, ale jedni lubię kratkę inni romby, a ja
paski.
Chciałam wykorzystać naturalne tło butelki, zakupiłam preparat, który miał ułatwić przyczepność farb do szkła. Nie zachwycił mnie. Podczas lakierowania, farba zaczęła lekko odchodzić, gdy wyschła powiedzmy, że wszystko wróciło do normy. Powstał też zielony i spękany pasek, a na nim czerwony, papierowy kwiat. Domalowałam tu i ówdzie. Brzeg butelki z kwiatem zakończyłam również na zielono i nałożyłam kilkanaście warstw lakieru satynowego.
No i jest butelka.
Chciałam wykorzystać naturalne tło butelki, zakupiłam preparat, który miał ułatwić przyczepność farb do szkła. Nie zachwycił mnie. Podczas lakierowania, farba zaczęła lekko odchodzić, gdy wyschła powiedzmy, że wszystko wróciło do normy. Powstał też zielony i spękany pasek, a na nim czerwony, papierowy kwiat. Domalowałam tu i ówdzie. Brzeg butelki z kwiatem zakończyłam również na zielono i nałożyłam kilkanaście warstw lakieru satynowego.
No i jest butelka.
Miłej niedzieli.
Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
poniedziałek, 12 maja 2014
Biało-niebieska butelka decoupage
Powoli kończy mi się zapas
zgromadzonych butelek, ta jest po jakimś wyrafinowanym piwie dla smakoszy.
Przerobiłam ją na pasiasto-kwiecistą w biało-niebieskich barwach. Polubiłam
ostatnio paski na butelkach. Lubię odrywać taśmę malarską po ich pomalowaniu i
z zadowoleniem (lub nie) witać pojawiające się nieskazitelne i równiutkie pasy.
Tutaj do niebieskich pasków dopasowałam również niebieską obwódkę przy korku.
Butelka jest raczej skromna, z jednej strony widnieje na niej transfer starych
perfum, a pozostałą część ozdabiają niebieskie róże, ciemniejsze w tonacji od
pasków. Po wykonaniu tych wszystkich czynności zostało mi tylko zatapianie
lakierem serwetek i naprzemienne
szlifowanie. Efekt końcowy na zdjęciach.
Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
czwartek, 8 maja 2014
Oliwa na wierzch wypływa
Któż nie zna przysłowia: „Prawda
jak oliwa (zawsze) na wierzch wypływa”. Ano wypływa, bo fizycznie rzecz ujmując
ma mniejszą gęstość niż woda i dlatego pływa po jej powierzchni. Innymi słowy
prawda zawsze wyjdzie na jaw.
środa, 30 kwietnia 2014
Butelka Wspomnienia z Wenecji
Był czas, kiedy częściej
odwiedzałam Italię, teraz ciągnie mnie w bardziej egzotyczne rejony, ale
sentyment do tego kraju, ludzi, kultury, zapachów i smaków został. Podróżując
do Włoch niezależnie od tego czy podążałam w Dolomity, czy na Półwysep Gargano
albo Sardynię zawsze zatrzymywałam się na moment w Wenecji. Również parę majowych weekendów spędziłam w
tym pięknym mieście, ten nadchodzący będzie pierwszy od jakiegoś czasu, kiedy
pozostanę na miejscu.
czwartek, 24 kwietnia 2014
Butelka - Brigitte Bardot
Moje pomysły na ozdabianie
przedmiotów przychodzą zwykle znienacka. Poszukiwałam informacji na temat, jak
zrobić makijaż w stylu lat 50-tych i pojawiła się ona, piękna , zmysłowa, a
zarazem świeża i bardzo dziewczęca - Brigitte Bardot. Jako mała dziewczynka
lubiłam oglądać filmy ze starego kina między innymi te z Brigitte Bardot
(oczywiście, jeśli rodzice mi na to pozwalali). Pamiętam dwa: „ I Bóg stworzył
kobietę” oraz „Królowe Dzikiego Zachodu”, gdzie grała również inna piękność
Claudia Cardinale.
wtorek, 8 kwietnia 2014
Butelka - Gorsetowy Flakon
Nie macie czasem ochoty przenieść
się na chwilę w inne czasy, w których dobre maniery i honor przedkładano nad
zdrowy rozsądek, a kobiety nosiły eleganckie, bogato zdobione suknie i
kapelusze dodające blasku i nuty tajemniczości. Nie chciałybyście dać sobie
wąsko zasznurować gorsetu, może nie koniecznie na 17 cali, jak Scarlett O’Hara
w „Przeminęło z wiatrem”, ale na tyle by poczuć
na sobie nieśmiałe spojrzenia mężczyzn. Sądzę, że takie odwiedziny innej
epoki byłyby niezwykle ciekawe.
sobota, 29 marca 2014
Butelka Prowansja
Właśnie ukończyłam butelkę i szczęśliwie
się złożyło, bo dzięki temu wpis ten nie będzie mocno odbiegał od poprzedniego
tematu. Dzisiaj rzecz dzieje się w Prowansji krainie niewątpliwie słynącej z
rozległych, fioletowych pól lawendy i znanej wszystkim mieszanki ziół. Jest również jednym z najbardziej znanych rejonów
turystycznych Francji. Możemy tam zwiedzić słynne miasto papieży – Avignon,
odwiedzić nadmorski kurort Saint- Tropez lub odpocząć na łonie natury w
okolicach Mont Ventoux, udać się w góry Dentelles de Monmirelli z
charakterystycznymi postrzępionymi szczytami albo odwiedzić przełom rzeki Verdon zw. Wielkim
Kanionem, gdzie widoki są oszałamiające. Prowansja to uczta dla oczu, duszy i
podniebienia. Dobre wina, przyprawy, oliwki i trufle, a przede wszystkim
mnóstwo słońca, błogiego spokoju i sielskości, no i oczywiście mnóstwo lawendy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















