Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 września 2014
piątek, 19 września 2014
Ozdobne deseczki do pewnej półeczki
Po zakończeniu prac malarskich w mieszkaniu moich rodziców postanowiłam w ramach dodatkowego bonusu odświeżyć kuchenną półkę na przyprawy łącznie ze wszystkimi należącymi do niej akcesoriami.
środa, 27 sierpnia 2014
Puszka na przybory do szycia
Mam dużo pomysłów, ale nie zawsze realizuję własne. Tak stało się i tym razem. Porzuciłam chwilowo prace nad rozpoczętą skrzynką na rzecz tytułowej puszki na przybory do szycia. Bardzo spodobał mi się pomysł z tutorialu na blogu ilusiondeyayi.blogspot.com.es i zabrałam się do wykonania własnej. Oczywiście nie stało się to z dnia na dzień, kilka dni z okładem mi to zajęło. Nie jest identyczna, bo i puszka nieco inna i wykorzystane materiały, a i dorzuciłam swoje trzy grosze w postaci wewnętrznych transferów oraz tkaniny na spodzie, aby nie hałasowała i nie ślizgała się po stole, ale starałam się odtworzyć zaproponowaną ideę. Oprócz zaczerpniętego pomysłu mój wkład to praca własna i kilka dodatków.
Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
piątek, 8 sierpnia 2014
Buteleczki kawowe
Siedzimy sobie na tarasie z jedną z miłości mojego życia i pijemy poranną kawę, tzn. ja piję kawę i piszę, a Rufek pieszczotliwie zwany Mitaką mruczy i łasi się, nie do końca jeszcze rozbudzony. Zanim przejdę do wykonywania innych czynności życiowych podzielę się z Wami niedawno ukończonymi buteleczkami.
środa, 6 sierpnia 2014
Kolczyki nutki
Zaszczepiłam się przeciwko żółtej febrze i otrzymałam następujące wskazówki: nie pić alkoholu, nie wykonywać ciężkich prac. Ponadto poinformowano mnie, że mogą nastąpić różne objawy uboczne np. opuchlizna ust , obrzęki twarzy i wiele innych. Zastanawiam się czy takie instrukcje są standardowe, czy ja wyglądam na taką, która nie potrafi kilku dni bez procentów wytrzymać, a biorąc pod uwagę to, iż ważę mniej niż worek ziemniaków uznali, że jak kogoś kopnę to się spocę. W sumie to nie miałabym nic przeciwko ustom typu Angelina Jolie, ale z drugiej strony mogłyby mi się przytrafić takie jak u Ally Mcbeal w jednym z odcinków serialu. Obrzęki twarzy też mnie nie pociągają, wystarczą mi wory, które już mam.
Wzięłam sobie te uwagi do serca i jedynym mocnym napojem jakim się raczę to kawa. Skoro ciężkie prace odpadają, to sięgnęłam znowu po kolczyki.
Zrobiłam małe, kwadratowe, muzyczne kolczyki w nutki.
O takie :)
Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
środa, 30 lipca 2014
Kolczyki !
Miałam dać już sobie spokój z tymi małymi drewienkami, strasznie mnie irytują, gdy wypadają mi z rąk podczas pracy, ale ciągnie mnie do nich wciąż i wciąż.
poniedziałek, 28 lipca 2014
Kolczyki Omega
Tykam dzisiaj jak bomba zegarowa, jednym słowem bez kija do mnie nie podchodź. W celu odreagowania, nie wiadomo czego spłodziłam kolczyki Omega.
wtorek, 22 lipca 2014
Ogrodowa skrzynka
Ozdabianie skrzynek po owocach to żadna nowość, ale dostałam taką jedną od koleżanki, piękna ona nie była (skrzynka nie koleżanka). Łapki trochę bolą, ale znalazłam sposób, wiertarka + papier ścierny.
piątek, 18 lipca 2014
Kolczyki esy floresy
Późno dzisiaj piszę, ponieważ mój grafik był przepełniony. Będę musiała zrobić sobie kilka dni przerwy może niekoniecznie od pisania, ale na pewno od decoupage. Powód : zepsute ręce.
Teoria , że jak samo wlezie to samo wylezie, nie sprawdziła się. Jak już nie można utrzymać nożyczek w ręce, a o szlifowaniu to już w ogóle nie ma co gadać, to musi być coś na rzeczy. Trzeba było udać się do medyka, a medyk jak to medyk prorokiem nie jest i potrzebuje dowodów. No to upuścili mi trochę krwi i zaczęli wróżyć, trzeba było czekać. Dowody już są, co poniekóre świecą się na czerwono, a widzenie z medykiem w przyszłym tygodniu.
No to czekam, a skoro czekam to wyczekałam kolczyki, wtedy nie myślę o czekaniu na widzenie z medykiem.
A teraz "wyczekane" kolczyki :)
Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
piątek, 11 lipca 2014
Butelka w bieli - transfer
Parę dni temu przyuważyłam na Facebooku ciekawe wnętrze, całe w bieli. Bardzo mi się spodobało, a ponieważ nosiłam się z zamiarem wypróbowania pewnego tutorialu ze strony villabarnes, to wykonałam butelkę w bieli. Nie dysponowałam niestety materiałami opisywanymi w tutorialu, więc został mi tylko zamysł.
A próba wygląda tak:
Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
poniedziałek, 7 lipca 2014
Kolczyki Pi
W miniony
weekend poddałam się częściowej abstynencji komputerowo-internetowej. Nie było
również malowania, szlifowania ani klejenia. Nastąpiło zmęczenie materiału i
trzeba było odpocząć inaczej, dzięki temu udało mi się wykonać prace ogrodowe,
które od miesiąca wołały o interwencję.
piątek, 6 czerwca 2014
Skrzynia Pitagorasa
Dość długo nosiłam się z zamiarem
zrobienia czegoś matematycznego. Chodziły mi po głowie różne pomysły, od
zawiłych, skomplikowanych wzorów po zupełnie trywialne. W końcu Layla naprowadziła mnie na taki,
który zrealizowałam.
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Granitowy głaz i japońska matka
Zawładnęły mną kamienie i
zapragnęłam więcej i większych. Okazało się , że moja kolekcja kamyków składa
się jedynie z takich, które można raczej włożyć do kieszeni. Długo się nie
zastanawiałam i wyruszyłam na poszukiwania do ogrodu, duży nie jest, więc moja
eskapada nie trwała długo.
sobota, 31 maja 2014
Niezwykły kamień
Zbliżają się wakacje…, a jak
wakacje, to i morze. Przechadzając się po plaży można znaleźć wiele ciekawych
pamiątek takich jak muszelki czy przyciągające wzrok kamienie.
czwartek, 29 maja 2014
Nieoczekiwana przemiana Szczęśliwego Wieszaka
Szczęście jest ulotne i mój Szczęśliwy Wieszak niezbyt długo
cieszył się swoim nowym wizerunkiem. Zamknięty w szafie i przykryty wiszącą na
nim kreacją nie wyróżniał się szczególnie od pozostałych zwykłych wieszaków.
piątek, 16 maja 2014
Chustecznik Teściowej
Brzmi groźnie, ale w istocie tak
nie jest. Zrobiłam go w prezencie, właśnie dla mojej teściowej, która jest
wspaniałą osobą. Dzięki temu przyjemnie mi się pracowało, bo wiedziałam komu go
dedykuję. Praca jest trochę osobista, ale nie widzę powodu dla którego nie
miałabym jej zaprezentować.
środa, 14 maja 2014
Szczęśliwy wieszak
Media bombardują nas masą
bezwartościowych informacji. Sztuką jest znalezienie wśród nich czegoś naprawdę
interesującego. Moją uwagę przykuła sentencja „ Jeśli chcesz być szczęśliwy,
bądź”. Jednakże to angielska wersja: „If you want to be happy, be” umożliwiła
mi jej zobrazowanie, czego efektem jest pszczoła na środku wieszaka.
poniedziałek, 12 maja 2014
Biało-niebieska butelka decoupage
Powoli kończy mi się zapas
zgromadzonych butelek, ta jest po jakimś wyrafinowanym piwie dla smakoszy.
Przerobiłam ją na pasiasto-kwiecistą w biało-niebieskich barwach. Polubiłam
ostatnio paski na butelkach. Lubię odrywać taśmę malarską po ich pomalowaniu i
z zadowoleniem (lub nie) witać pojawiające się nieskazitelne i równiutkie pasy.
Tutaj do niebieskich pasków dopasowałam również niebieską obwódkę przy korku.
Butelka jest raczej skromna, z jednej strony widnieje na niej transfer starych
perfum, a pozostałą część ozdabiają niebieskie róże, ciemniejsze w tonacji od
pasków. Po wykonaniu tych wszystkich czynności zostało mi tylko zatapianie
lakierem serwetek i naprzemienne
szlifowanie. Efekt końcowy na zdjęciach.
Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
niedziela, 4 maja 2014
Lampa ze stolikiem i gazetnikiem z lat 60 w stylu Shabby Chic
Dzisiaj stara lampa ze stolikiem
i gazetnikiem wygrzebana na strychu w domu mojej Babci. Przywodzi mi na myśl
lata 60-te, ale mogę się mylić. Jest to tzw. samoróbka, któregoś z członków
mojej rodziny. Nie prezentowała się najlepiej i brakowało jej paru
istotnych elementów tj. kabel, włącznik światła i wtyczka. Sami zobaczcie.
piątek, 2 maja 2014
Jak powstały Kocie Koszulki
Nie usiedziałam jednak na miejscu
i wczoraj pojechałam w góry. Zrobiłam małą pętlę po Beskidzie Śląskim i trochę się
przeforsowałam, ale chociaż dzisiaj jestem nieco obolała to szczęśliwa. Wyjazd
posłużył mi też do testowania jednej z moich Kocich Koszulek, mam już pewne
spostrzeżenia, ale o tym później jak zakończę moje eksperymenty.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























