Ciągle jeszcze poszukuję mojego miejsca
w decu, testuję, próbuję, kombinuję, uczę się… Miewam różne pomysły, ale
najbliższe moim osobistym upodobaniom są wszelkie stare przedmioty lub takie,
które wyglądają na wiekowe.
Do moich kolejnych eksperymentów wybrałam
drewnianą skrzynkę, mniejszą od skrzyni Pitagorasa. Powód: w miarę duża powierzchnia i mało zakamarków.
Starałam się zadbać o nią jak należy i w pierwszej kolejności oszlifowałam
wszelkie nierówności. Pociągają mnie ostatnio motywy z lawendą, więc nie
opierałam się tej chwilowej namiętności i ponownie je wykorzystałam.
Pod dłuższe boki skrzynki
zastosowałam podkład z białej farby i na tak przygotowaną powierzchnię
nakleiłam lawendową serwetkę. W wyrównaniu wszelkich załamań, gdyż po naklejeniu
serwetek nigdy nie jest od razu idealnie, pomocne mi było żelazko.
Bardzo chciałam postarzyć
skrzynkę stosując nieco inne przetarcia. Podpatrzyłam, że można, zamiast
malować całe tło w jednym kolorze, zastosować go tylko w miejscach, które mają naśladować
przetarcia. Namieszałam więc farbę w kolorze szarym złamanym lawendowym
fioletem i zrobiłam jak napisałam. Lekko pociągnęłam te miejsca świecą i
pokryłam całość farbą w odcieniu bieli dopasowaną do motywu z serwetki.
Po przetarciu papierem ściernym,
w miejscach posmarowanych świecą farba zaczęła odchodzić dając efekt postarzenia. Nie był on dla mnie
zadowalający, ponieważ miejsca nie pokryte ciemniejszą farbą zbytnio
kontrastowały z kolorystyką serwetki. Musiałam temu jakoś zaradzić i metodą
suchego pędzla naniosłam jeszcze jeden odcień szarości w pośredniej tonacji.
Wyszło lepiej i rezultat, na ten moment, mnie usatysfakcjonował. Wykonując
poprawki zatuszowałam granicę pomiędzy motywem a brzegiem skrzynki.
Od kiedy przywiozłam do domu zjedzoną
przez korniki (a raczej spuszczele jak
podpowiedziała mi koleżanka) starą maglownicę (zdjęcie poniżej), spodobały mi
się kropki, niekoniecznie tylko te wygryzione przez robaki wyjadaki, ale nadają
one przedmiotom lat.
Skrzynka została wykropkowana.
Na zakończenie lakier bezbarwny i
mamy Lawendową skrzynkę.

Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
Perfekcyjnie wykonana :) moja ulubiona lawenda:))) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Dla mnie ten motyw jest nowy, dopiero go nabyłam. Ale mocno już lawendę pokochałam :)
UsuńPiękna jak zawsze praca..lawendowo mi.. Tło świetne :)
OdpowiedzUsuńRadośnie mi, dziękuję :)
Usuń