Ostatnia z cyklu "badziewnych" skrzynek, więcej póki co nie posiadam na stanie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shabby chic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shabby chic. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
wtorek, 27 maja 2014
Bliźniacze stoliki nocne
Stolik nocny to mały niezbędnik każdej
sypialni. Dzięki niemu książka, telefon i szklanka wody są zawsze w zasięgu
ręki. Wykonane przeze mnie Bliźniacze stoliki nocne, bynajmniej nie jednojajowe,
mają dodatkową półkę pod spodem, gdzie można przechować nieprzeczytaną jeszcze
prasę.
wtorek, 20 maja 2014
Młynek do kawy Fusion
Wiejskie gospodarstwa kryją w
sobie wiele skarbów, nie tylko na strychu. Ostatnim moim znaleziskiem jest
stary przedwojenny, niemiecki, wiszący młynek do kawy P.D. (przynajmniej takich
informacji doszukałam się na jego temat), niestety mocno podniszczony i
zdekompletowany.
niedziela, 4 maja 2014
Lampa ze stolikiem i gazetnikiem z lat 60 w stylu Shabby Chic
Dzisiaj stara lampa ze stolikiem
i gazetnikiem wygrzebana na strychu w domu mojej Babci. Przywodzi mi na myśl
lata 60-te, ale mogę się mylić. Jest to tzw. samoróbka, któregoś z członków
mojej rodziny. Nie prezentowała się najlepiej i brakowało jej paru
istotnych elementów tj. kabel, włącznik światła i wtyczka. Sami zobaczcie.
czwartek, 13 marca 2014
Kolczyki i broszka z napisami
Pismo odręczne zaczyna powoli znikać, a szkoda, bo potrafi
być bardzo efektowne. Zwłaszcza stare napisy mają w sobie coś magicznego,
czasami są trudne do odczytania z racji odmiennego stylu pisania liter, a
czasami zdążyły się miejscami pozacierać, ale wydają się takie eleganckie.
Natchnęło mnie do zrobienia kolczyków i broszki z napisami z w stylu shabby
chic. ( Już zdobią kobiece uszy i nie tylko, co mnie niezmiernie cieszy).
Kolczyki
Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
sobota, 22 lutego 2014
Metamorfoza pokoju-meble w stylu angielskim
Przypomniała mi się teza Heraklita z Efezu
wygłoszona przez jednego z wykładowców podczas moich studiów podyplomowych:
Nie
ma nic bardziej stałego niż zmiany.
Słowa te możemy odnieść
do wielu dziedzin naszego życia, czasami tych zmian w ogóle nie zauważamy, a
czasami trudno się z nimi pogodzić, ale to że były, są i będą jest pewne. W tym
przypadku kolejnym przekształceniom zostały poddane meble w pokoju mojej córki,
która rozpoczęła nowy rozdział swojego młodego życia, co z kolei pociągnęło za
sobą chęć zmiany umeblowania w pokoju.
środa, 19 lutego 2014
Gerwazy czyli szafka na klucze
Nie wiem, czy też tak
macie, ale w miejscu, w którym mieszkam, mnóstwo rzeczy zamyka się na klucz.
Poczynając od skrzynki na listy, poprzez śmietnik, piwnice, a kończąc na pomieszczeniach
gospodarczych. Nie wszystkie klucze są przecież potrzebne codziennie, nie ma
sensu dorabiać każdemu z domowników dodatkowego kompletu i nie ma konieczności
noszenia ich ze sobą w torebce czy plecaku. Nie dość, że łatwo je zgubić, to
taki pęk kluczy jest dość ciężki i nieporęczny. Wymyśliłam zatem, że w
przedpokoju – miejscu dostępnym dla każdego z domowników, zawiśnie mała
szafeczka na klucze z czterema haczykami w dwóch rzędach, a każdy klucz
dostanie przywieszkę z dokładnym opisem. Kapitalna jest mała szufladka na
drobiazgi. W naszej spoczywa ogromy klucz do garażu J.
Szafka tym razem została pobejcowana, a
następnie pomalowana, odrobinę postarzona i ozdobiona kopią mozaiki Gustava
Klimta. Dodatkowo, aby nikt nie miał wątpliwości co do przeznaczenia tejże
szafki, mały kluczyk wskazuje nam drogę.
Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
sobota, 15 lutego 2014
Nowe szaty wędrującej szafki
Nie, żeby jej coś było,
chociaż ma już swoje lata i pamięta początki mojego małżeństwa. Wielokrotnie
zmieniała miejsce i swoje przeznaczenie. Najpierw stanowiła wyposażenie pokoju
gościnnego i służyła jako szafka pod telewizor, jednocześnie będąc tzw.
serwantką. Później idealnie nadawała się jako szafka na ubrania w dziecięcym
pokoju. Przeprowadzka do nowego mieszkania i nowy rozkład pomieszczeń stał się
motorem zmian – tym razem szafka miała stanąć w sypialni i służyć jako komoda. Zakupiłam
książkę o metodach zdobienia techniką decoupage (zresztą korzystam z niej po
dziś dzień, bo wciąż się uczę i próbuję nowych metod), chociaż szafka jest raczej
nowoczesna, pomalowałam ją na biało, postarzyłam metodą shabby chic, tu i
ówdzie zastosowałam spękania i przykleiłam piwonie w różnych ujęciach. Daleko
jej do doskonałości, jest trochę nieporadna i obdrapana, ale mam do niej
sentyment. Miało być sielsko i anielsko, niestety szafka nie zagrzała miejsca w
sypialni zbyt długo. Aktualnie stanowi podstawę biblioteczki w pokoju mojej już
prawie dorosłej córki. Co będzie dalej ? Czas pokaże.
A oto i ona, wędrująca szafka w nowej szacie.
Spodobało Ci się? Zostaw proszę komentarz. Udostępnij dalej! Swoim poleceniem wywołasz mój uśmiech.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




